Czat inwestorski 15.11.2016 r.- zapis

17 listopada 2016

15 listopada 2016 roku odbył się drugi wideo czat inwestorski, który dotyczył wyników finansowych Grupy SARE za 3 kwartały 2016 roku. Na pytania odpowiadali: Dariusz Piekarski, Prezes Zarządu SARE S.A. oraz Krzysztof Zawadzki, Management Board Advisor. Zapraszamy do odtworzenia zapisu wideo z czatu. Zachęcamy również do przeczytania odpowiedzi na pytania, które były zadane podczas czatu przez jego uczestników. Transkrypcja zawiera również pytania, do których odpowiadający nie zdążyli się ustosunkować, ze względu na ograniczony czas trwania spotkania.

 

Omawiana prezentacja znajduje się TUTAJ.

 

Jak idą prace nad strategią i kiedy zostanie ona opublikowana?

Ogłoszenie nowej strategii biznesowej zaplanowaliśmy na koniec tego roku. Wcześniej chcemy odbyć spotkanie z Radą Nadzorczą i uzyskać odpowiednie rekomendacje w tym zakresie. Więc z pewnością koniec roku jest terminem realnym, a nasze przygotowania są na zaawansowanym poziomie.

Czy strategia będzie zawierała politykę dywidendową?

W rozmowach o strategii ten element jest brany pod uwagę. Strategia nie będzie może odnosić się wprost, ale na pewno będzie uwzględniała politykę dywidendową – taką, o jakiej zdecyduje zarząd, i o której na pewno poinformujemy zainteresowanych.

Co wpłynęło w pierwszych 9 miesiącach 2016 r. negatywnie na biznes SARE? Czy widać szansę na poprawę wyników w IV kwartale?

Zdecydowanie tak. Już teraz widać, że w III kwartale Grupa SARE wypracowała wynik lepszy rok do roku o 24 proc. Przeciwnie jest niestety z zyskiem, który przez 9 miesięcy 2016 roku był gorszy o 4 proc. Dwa pierwsze kwartały 2016 roku były słabsze w części sprzedaży reklam i marketingu internetowego opartego na kampaniach reklamowych. Natomiast pozostała część, która bazuje na technologii, wyraźnie się obroniła. Dzięki temu, że Grupa SARE ma zdywersyfikowane działania w marketingu internetowym i w działaniach agencyjnych, mamy stabilną pozycję finansową. Ponadto widać po III kwartale, że te słabsze wyniki pierwszych dwóch kwartałów zostały nadrobione i weszliśmy na właściwy poziom wzrostów.

Najsłabszy definitywnie był I kwartał w stosunku do pozostałych dwóch. Staramy się to nadrobić w IV kwartale. Natomiast wciąż mieścimy się w założeniach pierwotnego planu na 2016 rok.

Jak wygląda dalsza sytuacja samego SARE? Widać, że spółki zależne są już o kilka długości przed spółką-matką. Czy jest to zgodne z założeniami?

Bardzo nas taka sytuacja satysfakcjonuje. Liczymy też na kolejne start-up’y, które jeszcze bardziej nas zaskoczą. Dlatego, że naszym celem jest budowanie odpowiednich kompetencji w poszczególnych spółkach, podobnie jak w spółce INIS, do której została przekazana technologia. Dzisiaj INIS uzyskuje odpowiednie wyniki. Chcemy w naszą technologię i nasze możliwości wspierania wiedzą wyposażyć również nowe start-up’y. I oczywiście trzymamy kciuki, żeby następne miały lepsze wyniki niż INIS, czy SARE – dlatego, że im więcej takich projektów w Grupie, tym jest ona silniejsza i lepiej realizuje usługi w swoim segmencie.

Jakie innowacje i nowe narzędzia będą wprowadzane w tym roku?

Zdecydowanie SAREhub – platforma do komunikacji wielokanałowej, która zdobyła bardzo pozytywny odbiór ze strony klientów. Podobnie porównywarka finansowa z elementem efektywnościowym. To właśnie produkty, które wprowadzamy na rynek, a w tych produktach wszyte są innowacyjne rozwiązania, związane z analityką, z odpowiednim scoringiem na stronach internetowych.

Dlaczego Salelifter miał tak wysoką stratę? Czy tendencja się odwraca w IV kwartale?

Warto podkreślić, że Salelifter pokazuje stratę w sprawozdawczości segmentowej. Wynika to z faktu, że spółka realizuje dla Grupy dość znaczny wolumen sprzedaży, bo ponad 3,5 mln zł. Komplementarnie obsługuje naszych końcowych klientów.

W związku z powyższym, w sprawozdawczości segmentowej widoczne było wyłączenie tych przychodów ze spółki Salelifter, a jednocześnie niesymetryczne wyłączenie kosztów usług, które zakupił Salelifter od spółki INIS na potrzeby realizacji usługi będącej na poziomie 1 mln zł. A wiemy że saldo wynosi 2,7 mln. To spowodowało, że sprawozdawczość segmentowa wskazuje, że Salelifter faktycznie pokazuje stratę w zakresie segmentacji. Natomiast jednostkowo Salelifter wykazuje zysk operacyjny na poziomie ponad 850 tys. zł zarówno na poziomie zysku ze sprzedaży, jak i zysku operacyjnego. To oczywiście pokazuje, że są dość duże przepływy między spółkami. Obecnie sama strategia Grupy, będzie uwzględniała komplementarność usług oferowanych poprzez poszczególne spółki. I takie przepływy między spółkami mogą się powtarzać, więc będziemy to omawiać na bieżąco, jaka gdzie występuje wielkość sprzedaży, żeby całościowy obraz kondycji Grupy wyjaśnić.

Czy w strategii będzie przedstawiony plan przejęć i akwizycji, które zapowiadano przy okazji emisji?

Zapraszamy do lektury strategii pod koniec roku. Dzisiaj nie chcielibyśmy mówić o materiałach, nad którymi pracujemy.

Myślę, że tak jak strategie wielu spółek zakładają nie tylko rozwój organiczny, ale również rozwój przez różnego rodzaju fuzje czy akwizycje, również w naszej strategii będziemy rozważać taką ścieżkę rozwoju. Nie sądzę, żeby w strategii pojawił się jakiś konkretny cel, ponieważ bardzo często te cele są – nazwijmy to – okazjonalne. Rynek jest bardzo płynny i trudno spisywać jeden konkretny cel na rok czy dwa lata do strategii, w szczególności gdy mówimy o jakiejś akwizycji. Natomiast taki kierunek rozwoju będzie z pewnością w strategii przedstawiony, a co do szczegółów – rynek będzie dowiadywał się o tym na bieżąco.

Kiedy nowe start-upy w ramach Grupy zaczną przynosić pieniądze?

Każdy z naszych projektów ma określony termin zakończenia prac badawczo-rozwojowych i po tym terminie wprowadzamy poszczególne produkty na rynek, zaczynamy je monetyzować. Do chwili obecnej, jeśli pojawiają się jakieś przychody z naszej działalności w obszarze tych projektów, jest to związane bardziej z kwestią pilotażu, sprawdzania modelów biznesowych i testowania. Znaczna część tych projektów, które były wskazane, jako kontynuowane, zakończy się w 2017 r., w większości przypadków będzie to druga połowa 2017 r. Jeżeli więc mówimy o czystym rachunku zysków i strat, w którym miałyby się pojawiać przychody bezpośrednio z tych projektów, będzie to 2018 r.

Co jest ważne, jeśli chodzi o kwestie sprzedażowe naszych projektów, to że będą w ofercie całej Grupy. Dzisiaj nasza koleżanka z zespołu, Magdalena Zawada, pracuje nad ofertą kompleksową usług Grupy SARE. Poszczególne projekty, które były omawiane, będą objęte szczególnym nadzorem, jeśli chodzi o wprowadzanie ich do oferty, aby potencjał całej Grupy zwiększył się i aby wprowadzić efektywność integracji z systemami.

Zaczęliśmy mocniej koordynować również sprzedaż wszystkich kompetencji w Grupie, dzięki temu nasi klienci mają możliwość skorzystania z unikatowej oferty, gdzie wiele systemów i wiele kompetencji łączy się w ramach jednego kontraktu. Dzięki temu, dajemy komfort współpracy naszym klientom.

Przychody w III kwartale odbiły rok do roku. Dlaczego rentowność nie została utrzymana?

Spółka w III kwartale poniosła niesymetryczny wzrost kosztów. Za tym pojawiły się koszty, głównie w zakresie usług obcych i wynagrodzenia, które przekroczyły dynamikę wzrostu przychodów. Pracujemy nad tym – w kontekście budżetowania na kolejny rok przychodowy chcielibyśmy dotrzymać pewnego rodzaju dyscypliny generowania przychodów. Dotychczas Grupa była bardziej skoncentrowana na generowaniu przychodów, a teraz zakładamy większą dyscyplinę w zakresie kosztów. Dostosowujemy się do sytuacji, w której generowanie kosztów jest niesymetryczne z generowaniem przychodów. Pojawiło się również pewnego rodzaju przesunięcie między kwartałami, jeżeli chodzi o koszty; można powiedzieć, że w pewnym zakresie koszty III kwartału to były koszty, które można było przyporządkować do kwartałów poprzednich. Stąd wynik przychodowy tego kwartału jest w stosunku do kosztów nieco niesymetryczny.

Skoro stajemy się inkubatorem dla nowych start-upów, czy nie boimy się, że zaczniemy być wyceniani jako fundusz, a nie spółka technologiczna?

Myślę, że nie. Ze względu na to, że nasze projekty, nasze start-upy, są bardzo związane z kompetencjami, które już posiadamy. Czyli uzupełniamy naszą ofertę na styku między klientami a naszymi usługami, widzimy pewne nisze. To możliwości efektywnego wspierania działań marketingowych naszych klientów. Nie są to start-up’y, gdzie ktoś wychodzi na rynek z pewną ideą – ktoś dopiero szuka dofinansowania i dopiero pewne modele są sprawdzane, testowane, a efektywność jest taka, że z 10 może 1 start-up się uda. U nas, w SARE od lat tworzymy w ten sposób poszczególne projekty i efekty są następujące: INIS jest jednym ze start-up’ów, które zostały zrealizowane przez Grupę SARE. Mr Target jest kolejnym start-up’em, który wykiełkował z biznesu SARE. Więc mamy dobre doświadczenia. Oczywiście, mieliśmy też projekty, których nie udało się wprowadzić na rynek, które nie zrealizowały naszych oczekiwań. Jednak poziom skuteczności jest w okolicach 50 proc. Nie poruszamy się na rynku start-up’ów, na rynku finansowania nowych projektów, tylko rozwijamy nasze kompetencje w obszarach, gdzie widzimy perspektywę monetyzacji. Nierzadko to nasi klienci są pomysłodawcami, jeśli chodzi o realizację poszczególnych, wdrażanych przez nas projektów.

Tym, co nas różni od inkubatorów, to że start-up’y służą działalności core’owej prowadzonego biznesu. I nie zakładamy opcji wyjścia z tych start-up’ów i uwalniania ich na rynek. One służą bezpośrednio działalności operacyjnej Grupy i z taką myślą zostały utworzone.

Kiedy planujecie Państwo odbicie w Teletarget?

Zakładam, że dyscyplina budżetowa zaplanowana na 2017 r., ten model który chcemy wprowadzić w nowej strategii, będzie tym momentem przełomowym. Nie chcielibyśmy dalej dokładać do biznesu i przepalać pieniędzy na Teletarget. Będziemy musieli w planowanej strategii zdecydować, co dalej z funkcjonowaniem TeleTargetu w horyzoncie długoterminowym.

Ale pojawiły się rozwiązania innowacyjne dla tej spółki, takie jak Call2Target, czyli połączenie marketingu internetowego z kompetencjami call center. Dołączył do nas pracownik, który ma duże kompetencje jeżeli chodzi o marketing intenetowy i przekłada je na działania call center. Poprawiamy więc strategię call center, szukamy swoich wyróżników dotyczących marketingu internetowego i mocnego sprzęgnięcia go z działaniami Teletarget. Rok, który jest przed nami, będzie nacechowany rozwojem naszego call center, ale w obszarze internetowym, analitycznym, ukierunkowanym na efektywność działań.

 

 

Pytania zadane po zakończeniu dyskusji:

SARE zajmuje się email marketingiem, a jednak nie wysyła newslettera do swoich inwestorów. Na nowej stronie nie ma też dat publikacji raportów, a strony nie są dostępne na urządzeniach mobilnych. Czy to się zmieni?

Jako interaktywny kontakt z inwestorami oraz osobami zainteresowanymi spółką, wykorzystujemy nasz fanpage, blog firmowy, gdzie pod wpisami możliwe jest pozostawienie komentarza, nasz portal relacji inwestorskich, zwłaszcza odświeżaną na bieżąco zakładkę media o nas, gdzie zamieszczamy aktualnie publikowane informacje o spółce a także czaty inwestorskie – nowość, którą wciąż dopracowujemy, aby zaspokajała Państwa potrzeby i oczekiwania. Najważniejsza jest dla nas adekwatna komunikacja, zwłaszcza pod względem przekazywanej treści oraz wymagań odbiorcy.

Planujemy wprowadzić formę newsletterów, jednak nie cyklicznych, a wysyłanych w szczególnych, najważniejszych dla spółki momentach. Pozostałe informacje znajdować się będą w wymienionych przeze mnie wcześniej miejscach.

Nasza nowa odsłona portalu relacji inwestorskich zawiera zakładkę kalendarz, gdzie widoczne są daty przyszłych raportów okresowych. Raport za III kwartał 2016 roku był ostatnim w tym roku, kolejne daty zostaną wyznaczone z początkiem następnego roku. W ramach strony istnieje również możliwość zapisania się na przypomnienie o publikacji raportów okresowych –  taki mailing został wysłany na dzień przed omawianym dzisiaj raportem.

W ostatnim czasie wprowadziliśmy nowe wersje stron sare.pl oraz saresa.pl. Ciągle pracujemy nad ich poprawnym wyświetlaniem się na urządzeniach mobilnych, zapewniamy jednak, że w tym zakresie pozostało już naprawdę niewiele pracy.

O akwizycjach trochę było, a jak w drugą stronę: czy dopuszczacie możliwość sprzedaży jakichś aktywów?

Nie wykluczamy rozmów z potencjalnymi inwestorami w zakresie sprzedaży aktywów, w rozumieniu realizowanych przez nas projektów.

Prosiłbym o komentarz odnośnie biznesu w Niemczech. Czy widać tam już odbicie? Ile wynosi miesięczny cash burn?

Za pośrednictwem spółki w Niemczech – SARE GmbH, prowadzimy aktualnie zaawansowane rozmowy biznesowe, istnieją więc spore szanse sprzedażowe na tym rynku. Jeśli chodzi o wyniki spółki, opublikowane zostały w omawianym sprawozdaniu w nocie 6.

Który z nowych projektów najlepiej rokuje na przyszłość, który będzie miał realny wpływ na wynik grupy?

Nie publikujemy prognoz, zatem nie możemy odnosić się do szczegółów. W naszej ocenie każdy z projektów jest równie rokujący, dlatego też kontynuujemy prace rozwojowo-badawcze. Dopiero zmierzymy się z rynkiem, chcemy natomiast aby każdy z nich osiągnął maksymalny sukces.

Czy myśleliście o wejściu w segment gier mobilnych, to mogłoby pasować do niektórych elementów Waszej działalności?

Do tej pory nie rozważaliśmy takiej opcji. Określiliśmy swoje cele w prospekcie emisyjnym, koncentrujemy się na tym, co robiliśmy do tej pory, a nasza aktualna strategia powiązana jest raczej z efektywną komunikacją. Gdyby jednak pojawiła się szansa na osiągnięcie synergii w tym zakresie – nie wykluczamy partnerstwa.

 

Bardzo dziękujemy Państwu za tak liczny udział w czacie inwestorskim. Serdecznie dziękujemy za poświęcony czas i dyskusję.